E-sport w ostatnich latach intensywnie się rozwija obejmując swoim zasięgiem coraz to kolejne dyscypliny sportowe. Możemy być świadkami jak raz po raz kolejne kluby sportowe uruchamiają swoje sekcje e-sportowe działające w ramach ich struktur organizacyjnych. Krótko mówiąc, wszystko wygląda ładnie i pięknie jednak mimo że e-sport sam z siebie nie jest niczym złym to jednak jeśli skupimy się tylko i wyłącznie na tej, zaliczanej już do sportu, aktywności, to szybko może się okazać że całościowy stan zdrowia wcale się nam nie poprawił, a wręcz przeciwnie. O ile w sporcie tradycyjnym ćwiczy się kompleksowo bądź partiami wszystkie rodzaje mięśni, o tyle w przypadku uprawiania e-sportu aktywne są najczęściej tylko i wyłącznie dłonie, czasem stopy, a inne części ciała tylko sporadycznie i w specyficznych przypadkach. Tylko np. podczas biegu na bieżni lub jazdy na stacjonarnym rowerku, które to urządzenia mamy podłączone z komputerem i siecią, oraz mając na głowie google rzeczywistości wirtualnej możemy w czasie rzeczywistym widzieć w formie wirtualnej awatary innych uczestników takiego wyścigu i poniekąd wchodzić z nimi w interakcje. W obu tych przypadkach trenujemy też wszystkie te partie ciała, co podczas tradycyjnego biegu lub jazdy rowerowej. Są to jednak jedne z nielicznych wyjątków od przytoczonej wcześniej reguły.

E-sport – co i jak?

Czy więc sam e-sport jest w stanie kiedykolwiek zastąpić w całości sport tradycyjny? Wszystko wskazuje na to, że nie, gdyż nie zapewnia odpowiedniego treningu wszystkich części ciała a jedynie nielicznych wybranych. Trend, w którym zmierza e-sport już dziś dość jednoznacznie zaczyna pokazywać, że de facto nie jest on w stanie się obyć bez jednoczesnego praktykowania także tradycyjnej formy aktywności. Obserwacje, które już mają miejsce, pokazały jednoznacznie, że gracze – zawodnicy, którzy całe dnie spędzają na treningach w wirtualnych grach z kategorii e-sport wcale nie stają się przez to zdrowsi. Często jest dokładnie odwrotnie. Przesiadywanie godzinami przed komputerem i granie w gry, gdy nie towarzyszy temu odpowiednia dawka ruchu na świeżym powietrzu i tradycyjnej aktywności prowadzi do ogólnego pogorszenia kondycji organizmu poprzez siedzący tryb życia. Dodatkowo cierpią też oczy a wzrok ulega pogorszeniu na skutek wielogodzinnego wpatrywania się w ekran monitora. Jeśli dana gra wymaga też korzystania ze słuchawek, które muszą być ustawione na określonym poziomie głośności to wówczas, jeśli robimy to dzień w dzień przez okrągły rok to odbije się to też niekorzystnie dla słuchu.

Rygor właściwy dla sportu

Aby przeciwdziałać niekorzystnym zmianom zdrowotnym gracze e-sportowi muszą przyjąć do wiadomości, że godziny przed komputerem to nie wszystko i bycie e-sportowcem nie zwalnia absolutnie z konieczności regularnej aktywności sportowej. Musi ona stać się integralną częścią treningów aby zachować ogólnie dobry stan zdrowia. Okazuje się, że wielu zawodowych, ale też i e-sportowych amatorów stosuje te zasady starając się znaleźć czas na to, aby oprócz treningu w grze także spędzić codziennie lub kilka razy w tygodniu czas na świeżym powietrzu, ab zrekompensować swojemu ciału wielogodzinne przesiadywanie przed monitorem.

O ile gracz zawodowy, który trenuje w oficjalnej drużynie wchodząc do niej musi się zobowiązać do określonego z góry rygoru i zasad trenowania o tyle gracz, który uprawia e-sport prywatnie i amatorsko musi sobie reżim i rygor narzucić samodzielnie i się go trzymać jeżeli chce osiągnąć wymierne rezultaty. Jeden i drugi z pewnością po pewnym czasie regularnych praktyk wyrobi w sobie odpowiednie nawyki a codzienny, lub prawie codzienny trening na świeżym powietrzu w krótkim czasie stanie się częścią planu dnia, będzie codziennością podobnie jak to ma miejsce w przypadku sportu tradycyjnego, gdzie tylko regularne ćwiczenia dają gwarancję osiągnięcia założonych efektów oraz celów. Tylko konsekwencja w działaniu da wymarzone efekty zarówno w przypadku sportu tradycyjnego jak i jego elektronicznego odpowiednika.

E-sport sposobem na życie

E-sport to niewątpliwie pasjonujący i ciekawy sposób na życie, a jeśli jeszcze praktykujemy go zawodowo i mamy płacone za to, co lubimy robić to czego chcieć więcej. Chyba niejeden z czytelników marzył w młodości o tym, żeby przez wiele godzin móc grać w ciekawe gry komputerowe i by zarabiać w dorosłym życiu na tym, co lubi robić, czym się pasjonuje i do czego ma zamiłowanie. W większości przypadków życie jednak brutalnie weryfikowało te plany i wizje spychając większość ludzi na zupełnie inne ścieżki życiowe. Dawniej, zanim e-sport się upowszechnił zdobycie pracy w tym czym się lubi, czyli w grach, było nie lata wyczynem i udawało się to tylko nielicznym szczęśliwcom. Dzisiaj e-sport daje znacznie większe możliwości, jednak należy zauważyć, że nadal nie jest on przeznaczony dla każdego. Liczy się podejście. Jeśli dla kogoś granie jest czystą rozrywką i zabawą, jeśli rozgrywki w przestrzeni wirtualnej traktujemy bardziej jako zabawę niż sport, to wówczas nie ma mowy o nazwaniu tego sportem elektronicznym. Dopiero gdy dodamy to grania elementy właściwe dla sportu, jak współzawodnictwo, czy ducha sportowej rywalizacji to wówczas można dopiero zacząć mówić, że jest to jakaś forma e-sportu. Jest także jeden elementarny warunek, o czym mówi niejeden profesjonalny e-sportowiec. Żeby e-sport móc z czystym sumieniem i zgodnie z pełną definicją nazwać sportem oprócz zmagań wirtualnych do swojego życia należy wprowadzić wspomniany wcześniej element w postaci aktywności fizycznej.

Wielu e-sportowców zarabia ogromne pieniądze i lubi dobrze się zabawić. Popularnym wśród zawodowych graczy kierunkiem są kasyna stacjonarne. Najlepsi i najlepiej zarabiający gracze mogą pozwolić sobie na wyjazdy nawet do innych państw. Nam pozostają najczęściej kasyna internetowe. To jednak dobra alternatywa, ponieważ lokale stacjonarne zazwyczaj nie rozdają nic za darmo. Tymczasem kasyna online oferują swoim graczom darmowe spiny w postaci bonusów np. bez depozytu. Warto je sprawdzić.